środa, 25 marca 2015

Warsztaty Maybelline


Wiecie co? Ostatnio miałam przyjemność wybrać się do Warszawy na kameralne warsztaty Maybelline. Zapoznałam się z nowościami, z produktami Maybelline, trendami z lutowego Fashion Weeku w Nowym Jorku. Na moim oku zagościł  makijaż Azjatyckie Złoto, który wykonał Grzegorz Kasperski.

Zanim spotkanie odbyło się, wstałam w hotelu i zeszłam na śniadanie, a później pomimo okropnej deszczowej pogody, udałam się na spacer po Warszawie. Uważam, oczywiście, że było warto, bo nic nas tak nie wzbogaci jak nowe przeżycia w innym miejscu, małe i duże doznania, nowe przemyślenia. Zawsze to kolejne wspomnienie do kolekcji najlepszych winyli z naszego życia. Życie się kręci tak jak winyle? metafora życia :)


W każdym razie, razem z moim fotografem dotarliśmy do docelowego miejsca nasączeni #niebylejaką ( bo warszawską ! ) przyjemnością spędzonego czasu. Na przykład poszliśmy do Muzeum Sztuki Nowoczesnej, które było zamknięte. Pamiętaj! Jeśli chcesz liznąć trochę kultury, nie rób tego z samego rana, bo będziesz mógł polizać tylko klamkę.  Ale i tak tam wróciliśmy he he

Było naprawdę bardzo miło. Niesamowity widok miasta roztaczał się przed moimi azjatyckimi oczami, a babeczki i kawa dopełniły całości. A właśnie ! dostałam jeszcze kilka produktów Maybelline, o których wkrótce. Kredki i żele do brwi są su su super. Polecę je Wam! a teraz Pozdrawiam

fot. Tomasz Hanć

środa, 18 marca 2015

Zegarek Daniel Wellington


Dziś główną rolę gra zegarek. Zegarek ten jest bardzo ładny i prosty. Lubię ten zegarek i zegarek jest noszony przeze mnie. Czy znacie markę Daniel Wellington? Wybrałam Classic St Mawes Lady rose gold, na jasnym brązowym pasku. Dlaczego? Odpowiedź Was nie zaskoczy, po prostu takiego zegarka nie miałam. Jednocześnie wolałam na wiosnę jasny brąz niż ciężką - choć klasyczną - czerń. Musi mi wystarczyć to, że sam model jest klasyczny. 

Na pewno będziecie mogli go jeszcze u mnie zobaczyć w doborowym towarzystwie nieprzypadkowych gości. *

Ciekawe czy taki zegarek Wam się podoba? Według mnie jest minimalistyczny i ponadczasowy. Z okazji bez okazji mam dla Was kod rabatowy: mariabaszak dający 15% zniżki na zegarki Daniel Wellington.

Na zdjęciach widzicie również żółte żonkile, portfel Jane Shilton, kupiony chyba w Tkmaxx, aczkolwiek był to prezent, stąd pewności brak, różany balsam do ust Balm Balm - jest super oraz chubby stick Clinique 07 super strawberry. 

*chodzi o stylizacje


środa, 25 lutego 2015

Clinique - NOWY PRODUKT


Hej, czy słyszałyście już o nowych podkładach Clinique beyond perfecting ? Formuła 2 w 1 czyli podkład + korektor. Brzmi ciężko ? 



„Częstym błędem popełnianym przy wykonywaniu makijażu jest nakładanie nadmiernych ilości podkładu” – uważa Jenna Menard, Global Colour Artist marki Clinique. 

I ja właśnie taki błąd chyba popełniłam przy pierwszym testowaniu produktu, ponieważ zatrzymał się on w suchych miejscach tj. u mnie obszar pod oczami, w sensie przód policzków i miałam wrażenie, że coś jest nie tak, że tak go widać, a po jakimś czasie po dotknięciu ręką twarzy, fluid był lepki i z łatwością przedostał się na opuszki palców. 

Nie poddawałam się. Stwierdziłam, że skoro to nowość, to może ja coś źle robię. Chyba rzeczywiście zbyt dużo go nakładam, ale wiadomo, do produktów i ich konsystencji też trzeba się przyzwyczajać. Rozprowadzałam go też wtedy pędzlem, a wiadomo to nie gąbeczka, więc fluidu za bardzo nie wchłania.

I tutaj polecam gąbkę BEAUTY BLENDER, dzięki której ten podkład wygląda dobrze :) 



Aplikacja wygodna, konsystencja dość gęsta, produkt mocno kryjący. Dostępny w 6 odcieniach, do cery typu 2 i 3. Pokazuję Wam niżej, jak prezentują się na skórze cztery z nich. Albo te podkłady są takie ciemne, albo ja jestem taka blada, ale póki co mogę używać kolor 2 - alabaster :) 



Podkłady dostępne są w perfumeriach Douglas, a ich pojemność to 30ml / 159 zł. 
Z okazji przedpremiery nowego podkładu Clinique, przy zakupie kosmetyków marki Clinique za kwotę 229 zł będziecie mogli otrzymać taką kosmetyczkę z czterema mini produktami do 3 marca lub wyczerpania zapasów :) Swoją drogą gorąco polecam mascare hight impact, rzęsy po niej są bardzo naturalne i miękkie w dotyku.


poniedziałek, 23 lutego 2015

LOVE Street Style


Hej hej, witajcie. Stylizacja luźna, jeansy boyfriend z River Island, w których o dziwo całkiem dobrze się wygląda, w porównaniu do innych, które często bardzo pogrubiają. Takie spodnie chyba są dla "szkieletorów", wtedy mogą mieć dużo przetarć, dziur i być mega luźne. Ubrałam bluzę, którą kupiłam ostatnio w lumpeksie, do tego płaszcz z Zary, który miał stonować całość. Buciki z Clarks są na prawdę lekkie i wygodne ! Torebka z Zary, a kolczyki kupiłam niedawno w Reserved.


sobota, 21 lutego 2015

STEAMCREAM


Byłam bardzo ciekawa tego kremu, ponieważ dużo się naczytałam o nim dobrego, poza tym moja skóra ciągle domaga się super mocnego nawilżenia. Zainteresowały mnie szczególnie składniki w 100% naturalne, i nie piszę tego tylko dlatego, że ostatnio organiczny eco naturalny to modne słowa. Na prawdę warto być świadomym tego co nakładamy na skórę i dlaczego nakładać to a nie tamto, ponieważ negatywne skutki stosowania niektórych kosmetyków mogą być widoczne taka na prawdę dopiero za kilka lat, mieć wpływ na jakość naszych genów itp. Steamcream posiada m.in. wodę z kwiatu pomarańczy, owies czy glicerynę, które nawadniają skórę, natomiast olejek migdałowy i jojoba zmiękczają ją. 


STEAMCREAM, którego nazwa pochodzi od pary wodnej, produkowany jest właśnie przy zastosowaniu pary, dzięki czemu krem jest lekką emulsją, a nasza skóra wchłania go w głębsze warstwy nie tylko na powierzchni. 

Używam tego kremu od ponad miesiąca, czasem na zmianę z innymi. Steamcream ma delikatną konsystencję i jakby półtłuste wykończenie, tuż po nałożeniu co bardzo mi odpowiada, bo zwykle, gdy nakładałam żel-krem Clinique wchłaniał się on od razu i twarz była jakby niczym nietknięta. Tutaj efekt odwrotny, wrażenie lekko klejącej skóry przez chwilę i ulga dla ściągniętej skóry twarzy. Tworzy idealną bazę pod makijaż, i fajnie, że ma potrójne zastosowanie - TWARZ CIAŁO DŁONIE :) Do ciała raczej go nie stosuję nie ze względu na małą pojemność (jeśli o chodzi o ciało) ponieważ krem jest mega wydajny, ale stosuję go także na dłonie i sprawdza się bardzo dobrze. 


Opakowanie wygodne, a do tego przepiękne. Możecie wybrać taki wzór, jaki Wam się tylko podoba, ponieważ gama jest na prawdę szeroka. Mój to wiosenny projekt Fiona.
Jeżeli chodzi o zapach, to jest on ziołowy, na początku mi się nie spodobał, ale teraz czuję jak nakładam czystą naturę :P Mojej koleżance od razu przypasował, także jak widać to kwestia gustu. 

Kremik dostępny na stronie http://www.naturmedicin.pl/ a jego cena jest przystępna jak na te wszystkie jego zalety :) 


piątek, 13 lutego 2015

Kolor Maybelline - USTA


SZMINKA COLOR WHISPER

1. Lust for blush 220

Ta szminka ma lekką kremową konsystencję, posiada olejek także czuje się, że usta są dodatkowo nawilżone. Nadaję delikatny kolor i błysk.




SZMINKA COLOR SENSATIONAL

Tutaj nawilżenie również, oraz mocniejsze krycie w wypadku neonowych czerwieni. 

2. Stellar Pink 150 - perłowe wykończenie
3. Choco Cream 715 
4.Neon Red 916
5. Vibrant Mandarin 914





SZMINKA SUPERSTAY 14h

W tej pomadce zdecydowanie mocniejsze krycie, dłuższa trwałość produktu, mniejsze błyszczenie.

6. Neverending Pink 110 
7. Stay with me coral 430




BŁYSZCZYK COLORSENSATIONAL 

Delikatnie nadaje kolor.

8. Pink Shock 150
9. Glorious Grapefruit 420